Z dedykacją dla wszystkich fanek obłędnych oczów Winiara *.* Miłej lektury ;*
Brunetka żywo gestykulując opowiadała mu całą historię rozpocząwszy od poznania Argentyńczyka kończąc na dzisiejszym spotkaniu pod samochodem. Winiarski z zaciekawieniem wpatrywał się w nią swoimi błękitnymi tęczówkami, pochłonięty wysłuchiwaniem jej słów. Co jakiś czas sięgał po swój kubek, zwilżając ciepłą cieczą suche wargi. Zdecydowanie nie spodziewał się czegoś takiego po Włodarczyk, która była przesympatyczną osobą, posiadającą dobre poczucie humoru i nutkę szaleństwa w sobie. Co najważniejsze nie ocenił jej jako dziewczynę, która nie ma do siebie szacunku. Magda taka nie była. Wyczuwał to. A jego przypuszczenia się potwierdziły, gdy ta wtulona w jego ramiona opowiadała mu historie z Kwiatkowskim w roli głównej. Dlatego też bała się po raz kolejny zaufać facetowi i nie pozwalała się jakoś szczególnie do siebie zbliżyć. Michał miał o tyle łatwiej, że od kilku lat był wierny swojej pięknej żonie, więc Włodarczyk nie miała żadnych obaw, gdy stali się przyjaciółmi. Przyjmujący był naprawdę świetnym kompanem do rozmów czy szaleństw jakie znał tylko on. Z partnerką siatkarza także złapała dobre kontakty, więc Dagmara mogła być spokojna o swojego męża. Czasami jednak bała się o jego życie, gdyż Magdalenie czasami wpadały do głowy naprawdę szurnięte pomysły. Niebieskooki gładził ją po ramieniu, uspokajając gdy ta niespodziewanie postanowiła dać upust swoim emocjom w postaci płaczu. Chwilę później wyczerpana rozmową z przyjmującym zasnęła wtulona w jego ciało, na co ten uśmiechał się tylko subtelnie pod nosem, wysyłając SMS'a do Dagi, że spędzi dziś noc u swojej przyjaciółki.
***
Wypoczęta pozwoliła unieść się swoim powiekom, po czym rozciągnęła się leniwie i rozglądnęła po wnętrzu mieszkania. Podskoczyła lekko, gdy zauważyła, że jako łóżko dzisiejszej nocy służyło jej ciało Winiarskiego, który za pewne nie będzie mógł na treningu wykonać ani jednego ćwiczenia. Delikatnie wysunęła się z jego uścisku i sięgnęła po lustrzankę spoczywającą na stoliku. Z subtelnym uśmiechem wymalowanym na ustach wykonała zdjęcie, którego obiektem padł pogrążony we śnie siatkarz. Za pewne zawiśnie ono na honorowym miejscu, gdyż musiała przyznać, że ten wielkolud wyglądał naprawdę słodko podczas gromadzenia sił. A i na pewno jego małżonce się spodoba. W doskonałym humorze, bez ani jednego śladu po wczorajszej rozmowie do późna, zagłębiła się we wnętrzu kuchni. Zaglądnęła do lodówki, w której widniały puste do granic możliwości pułki i zaklęła cicho. Nim zauważyła a w salonie rozciągał się już wyspany szatyn. Odwróciła się w jego stronę i wygięła dolną wargę, spoglądając na niego błagalnym wzrokiem.
-Pusta lodówka?-zapytał zachrypniętym nieco głosem.-I chcesz bym wyskoczył do sklepu? -zaśmiał się cicho.
-Jak ty mnie Winiarski dobrze znasz.-zachichotała.
-Zaraz wracam wariatko.-puścił jej oczko, po czym opuścił jej mieszkanie, by udać się do pobliskiego supermarketu.
-Jednak dobrze trafiłam w tym Bełchatowie.-uśmiechnęła się szeroko, sięgając po opakowanie kawy.
Z zalanym wrzącą wodą kubkiem zasiadła do kuchennego stołu, wpatrując się w widoki za oknem. Nagle jej oczom ukazała się sylwetka gracza z numerem 13, który zaliczył glebę delikatnie mówiąc. Parsknęła śmiechem, podchodząc bliżej okna. Co za idiota! Potknął się o wystający za śniegu kamień i wylądował twarzą w śniegu. Chwilę później cały przemoczony pojawił się w mieszkaniu brunetki, która ciągle nie mogła opanować swojego rozbawienia. Michał spojrzał na nią jak na największą idiotkę świata i po chwili uśmiechnął się cwanie. O nie! Tylko nie to! Już doskonale wiedziała co ten uśmiech oznacza! Biegiem zerwała się w kierunku sypialni, lecz wiadomo było, że z Winiarem nie ma szans. Dlatego też nie dziwiła się ani trochę, że już po chwili jego palce znalazły się na jej brzuchu, wywołując z jej gardła salwy śmiechu i błagań o to by przestał. Kopała, krzyczała, obładowywała jego tors pięściami, ale nic nie pomagało. Aż w końcu ugryzła go, a ten jak na zawołanie puścił ją i zawył z bólu.
-Ja pierdole! Ty mała wścieklico!-krzyknął wściekły.-Nie popuszczę ci tego!
-Winiar no! Zaraz się na trening spóźnimy!-wstała z łóżka.
Przyjmujący zrezygnowany odpuścił i ruszył tuż za nią w kierunku kuchni. Dziewczyna dość zwinnie przygotowała śniadanie w postaci jajecznicy, którą pochłaniali w miarę najszybszym tempie. Magda zniknęła za drzwiami łazienki, aby doprowadzić się do ładu, a Michał tymczasem dzwonił do Dagi, by poprosić ją o przygotowanie torby treningowej i ciuchów na zmianę. Chwilę później siedzieli już w samochodzie i mknęli bełchatowskimi ulicami, zerkając co chwila na zegar. Misiek zaparkował pod swoim blokiem i oboje wybiegli z auta, pokonali schody w ekspresowym tempie, po czym zameldowali się w mieszkaniu siatkarza. Winiarski zniknął za drzwiami łazienki, a pani fotograf ucięła sobie z Dagą krótką pogawędkę. Przywitała się także z Oliwerem, który pędem ruszył w jej stronę i wskoczył jej na kolana. Co jak co, ale dzieci to temu Winiarskiemu wyszły piękne! A do tego uwielbiały ciocię Magdę. Dziewczyna z uśmiechem gładziła chłopca po blond czuprynie, opowiadając o swojej pracy. Pani domu tymczasem zniknęła w pokoju najmłodszego w klanie Winiarskich, gdy ten dał o sobie znać płaczem.
-Ciociu a zrobimy sobie kiedyś sesję zdjęciową?-zapytał z błyskiem w tych błękitnych oczach Oliwer.
-Jasne.-odparła entuzjastycznie.-Ale teraz niestety muszę was opuścić, gdyż praca wzywa.-puściła mu oczko, po czym wstała.
-Żyjesz tam czy może postanowiłeś zakończyć moje męki i się utopiłeś?-zapytała z powagą, uderzając ręką w drzwi łazienki.
-Jeszcze się ze mną pomęczysz trochę.-zaprezentował swoje białe perełki, otwierając drzwi łazienki.- Synek a ty czego nie śpisz? Weekend jest! Korzystaj póki możesz!-zwrócił się do blondyna.
-Jakoś tak nie mam ochoty. Mogę z tobą pojechać na trening? - spojrzał na tatę oczami zbitego psa.
-Tylko wiesz, mamy 10 minut na dojazd, a ty jeszcze w piżamie i ...-przerwała Michałowi jego kopia
-Zaraz wracam!-krzyknął, pędząc w stronę swojego pokoju.
Magda zachichotała cicho, spoglądając na niego zdenerwowanego siatkarza. Zwyczajnie się bał, że powita go na sali krzyk Miguela. Na szczęście Oli wrócił do salonu po jakieś minucie ubrany i uczesany. Winiarski zgarnął torbę i ucałował żonę w policzek, która z Antosiem na rękach zawitała do salonu i wybiegł z mieszkania. Dziewczyna wraz z małym blondynkiem zeskakiwali ze schodów w miarę najszybszym tempie, podążając za Michałem. W komplecie zameldowali się w samochodzie i odjechali z pod budynku. Przez całą drogę Magda dziękowała siatkarzowi za wczorajszą rozmowę, którą przeprowadził z nią do późna oraz za nie opuszczenie jej w tak trudnej chwili. Szatyn posłał jedynie w jej stronę uroczy uśmiech i skupił się na drodze. Na szczęście w ostatniej chwili wpadł na salę, gdzie pozostali zawodnicy zaopatrywali się w piłki. Falasca posłał mu krzywy uśmiech, a siatkarz dołączył do grupy rozgrzewających się wielkoludów.
Magda tymczasem wykonywała swoją pracę, mając na oku także biegającego pomiędzy trybunami Oliwera. Blondyn zyskał u niej jeszcze większą sympatię, gdy okazał chęć wykonania kilku zdjęć. Uradowana podała mu sprzęt, prosząc aby uważał. Młody Winiarski z ostrożnością cykał zdjęcia swojemu tatusiowi, który ze śmiechem do nich pozował.
***
Nie mogła uwierzyć, że się tutaj pojawiła. Co ją podkusiło by towarzyszyć pewnemu szatynowi na planie zdjęciowym. Musiała kuźwa ulec jego czekoladowym oczom czy też chwili, którą wykorzystał na składanie pocałunków na jej szyi. Miała tylko nadzieję, że nie będzie tego nigdy żałować. Modliła się także, by jej rodzice nie natrafili na okładkę gazety czy też nie zobaczył jej Wojtek. Wtedy być może zostałaby bez dachu nad głową. Z letargu wyrwał ją tak dobrze znany aksamitny dotyk. Conte gładził jej odkryte udo, muskając swym oddechem jej szyję. Już za chwilę miała rozpocząć się sesja zdjęciowa. Siatkarz ustawił się na swoim miejscu, wykonując rozkazy swojego fotografa. Magda przyglądała się z podziwem muskulaturze widniejącej na jego torsie, czując jak zalewa ją fala gorąca. Rozpięła delikatnie swoją koszulę, zwracając tym uwagę przyjmującego. Chłopak uśmiechnął się pod nosem, po czym powrócił do pozowania. Chwilę później Magda ustawiła się obok Argentyńczyka,przytulając się do jego prawego ramienia. Gdy poczuła na swoim policzku jego rozgrzane ciało po jej plecach przeszedł dreszczyk. Dlaczego ona reagowała tak na jego bliskość? Gorzej było, gdy fotograf zażądał, aby pozbyła się swoich ubrań i samej bieliźnie ułożyła na Conte. Według wskazówek profesjonalisty oparła głowę o jego czoło, spoglądając głęboko w jego czekoladowe tęczówki. Poczuła jak przyjemne ciepło rozlewa się po jej organizmie. Jego ułożone na jej plecach dłonie paliły jej ciało, powodując niesamowitą ochotę wpicia się w jego wargi. Musiała się jednak powstrzymać. Jakąś godzinę później z torbą przewieszoną przez ramie opuszczała studio, podążając w stronę domu Włodarczyka. Facundo biegł ile sił w nogach, aby ją dogonić, aż w końcu zatrzymał się przed jej sylwetką. Zamyślona brunetka nie zauważyła przeszkody na swojej drodze i wpadła w ramiona Argentyńczyka. Zadarła głowę i wyciągnęła jedną ze słuchawek, obdarzając twarz siatkarza pytającym wzrokiem.
-Może do mnie wpadniesz na lampkę wina? -zaproponował,a ona stanowczo pokręciła głową.-Dlaczego? Przecież widziałem, że aż cię korci by mnie pocałować.-zauważył.
-Po prostu nie mam ochoty. Cześć.-chciała go wyminąć, lecz on zagrodził jej drogę po raz kolejny.
Bez skrupułów zatopił się w jej aksamitnych wargach, ujmując jej twarz w swe dłonie. Doskonale wiedział i zdawał sobie sprawę jak na nią działa. Zaklęła w myślach jego osobę i poddała się pieszczocie, zarzucając ręce na jego szyję i przyciągając go jeszcze bliżej. Jego wargi wyczyniały cuda na jej ustach, a jego język drażnił jej podniebienie. Po dłuższej chwili odskoczyła od przyjmującego i ruszyła w dalszą drogę. Dopiero mając pewność, że siatkarz nie pogoni za nią wyciągnęła z kieszeni telefon i wybrała doskonale znany numer. Gdy tylko jego właściciel podniósł słuchawkę, wypowiedziała:
-Muszę z tobą porozmawiać.
~*~
Witam wraz z dziewiątką! ;3 Dzisiaj trochę więcej Winiara, ale mam nadzieję, że Wam się spodoba ^^ Mi tam mega lekko i przyjemnie pisało się ten rozdział *.* Dzisiaj nieco wcześniej rozdział, ale to z tego powodu, że nie byłam dzisiaj na lekcjach i upiekło mi się na biologii :D Ma się intuicję ^^ Pan przepytał sześć osób i oceny nie są za ciekawe, a miał pytać ochotników :P No, ale dobra wracamy do opowiadanka ^^ Mi się mega podoba ten rozdział i chyba jest najlepszy na tym blogu ;3 Między Facu i Magdą jeszcze bardziej iskrzy ^^ Wybaczcie mi brak Wojtka, ale gdybym go tu wplotła to by powstały litania :D Postaram się go gdzieś tutaj wrzucić, ale nic nie obiecuje ;) Całuję i do zobaczenia w czwartek ;*
Pierwsza :)
OdpowiedzUsuńMi też bardzo się podoba ten rozdział :) Dużo Winiara, który pomaga naszej Magdzie a przy okazji świetnie się bawią. Wiedziałam,że Magda zgodzi się na tą sesję. Akcja pomiędzy nimi się rozkręca. Czekam na reakcje Wojtka na rozwój wydarzeń. Do następnego:) Pozdrawiam.
UsuńJakoś mnie naszła ochota na opisanie ich relacji ;) No i nawet wam się to spodobało, więc jest dobrze :D
UsuńJak mogła nie ulec Facundo ^^ Się wie ;3
Dziękuję i pozdrawiam ;*
Czyzby w koncu odważyła sie powiedziec kuzynowi o Facu??
OdpowiedzUsuńWiniar You made ma day <3
Usmialam sie..a teho mi wlasnie brakowalo ;)
Buziaki i weny ;*
Może ;)
UsuńCieszę się, że wywołałam uśmiech na Twojej twarzy :3
Z Michałkiem zawsze się pośmieje ^^
Dziękuję i pozdrawiam ;*
Super
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam ;*
UsuńEkstra
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam ;*
UsuńŚwietny ;)
OdpowiedzUsuńDobrze że Magda znalazła zrozumienie w osobie Winiara. Dagmara również jest bardzo wyrozumiała ale oboje sobie ufają i to jest piękno miłości ^^
Hahhaha kocham tego roztrzepanego przyjmującego oraz Jego synka i te teksty do Magdy po prostu rozwalają system ;P
Jednak Madzia uległa argentyńczykowi... Conte nie odpuszcza i chyba nie ma takiego zamiaru. Sądzę że dzwoniła do Miśka ;)
Pozdrawiam ;**
Winiarscy the best ^^ <3333
UsuńFacundo nigdy nie odpuszcza ;)
Dziękuję i pozdrawiam :*
świetny
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam :*
UsuńOliwier ����
OdpowiedzUsuńJednak Magda się zgodziła na sesje, i w sumie dobrze :)
Czekam na 10 i pozdrawiam ° Natalia :****
Dziękuję i pozdrawiam :*
Usuń